Najbliższe dni to tak zwany ostatni dzwonek dla wszystkich żaków, którzy planują wyjechać gdzieś na zimowy wypad. Ferie w szkołach podstawowych, gimnazjach i w szkołach średnich dobiegają powoli końca. Ferie studenckie – o ile żacy zaliczyli wszystkie egzaminy w pierwszym terminie i nie mają poprawek – zaczną się z nowym tygodniem. Jeśli chodzi nam po głowie zorganizowana forma wypoczynkowego wyjazdu to musimy się pospieszyć z wykupem miejsc, praktycznie w przeciągu najbliższych siedmiu dni wyjazdy studenckie znikną z ofert wszelkich biur podróży i pozostaną nam jedynie wycieczki mieszane, których jedynym celem jest skupienie jak największej liczby turystów indywidualnych i wywalczenie im odpowiednich zniżek. Oczywiście jest to jakieś rozwiązanie, ale bądźmy szczerzy zorganizowane obozy snowboardowe dla studentów to coś zupełnie innego niż wyjazd w góry z przypadkowo zebraną grupą ludzi, których łączy tylko tyle, że najprawdopodobniej nie są już studentami lub też nigdy nimi nie byli. W efekcie jeśli szybko nie wykupimy sobie miejsca lub nie dysponujemy naprawdę dużą, chcącą jechać z nami gdzie-bądź, sprawdzoną grupą znajomych, to praktycznie możemy zapomnieć o dobrych zimowych wakacjach w tym roku. Pośpiech wskazany jest nie tylko dlatego, że znikną same wyjazdy, ale również dlatego, że nim się to stanie znikną na nich wolne miejsca. Już teraz większość ofert to ostanie dwa lub trzy miejsca na danym wyjeździe – wyjątkiem są tu wyjazdy nietypowe, jak na przykład obóz tenisowy, tam wciąż jeszcze znajdziemy przewagę wakatów. Pomyślmy o tym i jeśli w trakcie mijającej sesji chodziła nam po głowie idea oderwania się od codzienności i pomknięcia stokiem w dół, to czym prędzej zabierzmy się do nadawania jej realnych kształtów, inaczej może się nam to nigdy nie udać.