Na każdych stu pacjentów poradni dermatologicznych przypada dwie osoby z łysieniem plackowatym. To dużo, a najciekawsze (i najbardziej zatrważające) jest to, że łysienie plackowate w równym stopniu dotyka dzieci, młodzież i osoby dorosłe – zupełnie niezależnie od płci.
Łysienie plackowate po raz pierwszy opisał sam Hipokrates, a mimo iż od jego obserwacji minęły całe wieki medycyna wciąż nie jest w stanie wskazać przyczyn tej choroby, co prawda w historii nauki wskazywano na różne możliwe podłoża łysienia, ale żadna z teorii nie daje się w pełni obronić. Współcześnie uważa się, że za łysienie plackowate odpowiedzialne są geny występujące w określonej, sprzyjającej łysieniu konfiguracji (stąd też łysienie to jest dolegliwością dziedziczną).
Uwarunkowania genetyczne wywołują z kolei niepożądane reakcje układu odpornościowego, który atakując mieszki włosowe przyczynia się do wypadania włosów. Uszkodzenia mieszków nie są trwałe i w większości przypadków włosy w łysieniu plackowatym odrastają, choć równie często dochodzi do nawrotów choroby.
Za autoimmunologicznym charakterem łysienia plackowatego przemawia fakt, iż często łączy się ono z innymi dolegliwościami tego typu tj. na przykład bielactwem i toczniem.
W skrócie o leczeniu łysienia plackowatego
Miejscowo stosuje się preparaty zawierające minoxidil i kortykosteroidy lub antralinę (maści, kremy, zastrzyki), sięga się też po cyklosporynę i sulfanazynę. W niektórych przypadkach zalecana jest też fotochemoterapia.
Jak przebiega łysienie plackowate?
Łysienie plackowate ma bardzo charakterystyczną postać. Objawia się ogniskowym, bardzo nasilonym, wypadaniem włosów. W ten sposób dochodzi do przerzedzenia i wyłysienia w kilku (bądź w jednym lub kilkunastu) miejscach na skórze głowy. Ogniska tworzą placki stąd i nazwa tej postaci łysienia Placki te mają kształt okrągły bądź owalny, mogą być mniej lub bardziej rozległe. Skóra pozbawiona włosów ma charakterystyczny wygląd – nie przypomina zdrowej skóry głowy, jest biała, lśniąca, sprawia wrażenie lustrzanej i połyskliwej. Oprócz łysienia może pojawić się naparstkowatość paznokci (wgłębienia w płytce paznokciowej) oraz objawy innych chorób autoimmunologicznych.
Czy geny zawsze warunkują łysienie plackowate?
Geny warunkują wszystko: to jak intensywnie rosną nam włosy, jaką mają barwę, do jakich reakcji jesteśmy skłonni, jak reagujemy na stres. Oczywiście pewne funkcje naszego organizmu możemy kontrolować, nauczyć się zapobiegać zagrożeniom i je zwalczać, ale konfiguracja naszych genów jest potencjałem, w przypadku łysienia plackowatego oznacza, że potencjalnie możemy zostać nim dotknięci jeśli pojawią się pewne, sprzyjające łysieniu okoliczności. Jakie to okoliczności?
Łysienie plackowate może pojawić się wskutek stresu (długotrwałego bądź jednorazowych traumatycznych przeżyć), wskutek szoku (np. w wyniku wypadku), może też współistnieć z pewnymi chorobami. Ciekawym zjawiskiem jest to, że czynniki wywołujące łysienie plackowate są też często czynnikami, które stymulują porost włosów, a właściwie ich odrost w tym typie łysienia. Jaskrawym tego przykładem są alergie. Reakcje alergiczne mogą doprowadzić do pojawienia się placków, ale łyse placki leczy się też alergenami kontaktowymi (stosowanymi miejscowo), które wywołując reakcje obronne organizmu jednocześnie „wybudzają” mieszki włosowe stymulując je do produkcji włosów.
Łysienie plackowate – leczenie
Leczenie łysienia plackowatego jest i proste i skomplikowane. Proste, bo z jednej strony jest to taki typ łysienia, które ma charakter nawrotowy, przy czym wcale nie jest powiedziane, że jeśli na skórze raz bądź dwa razy w życiu pojawiły się placki na pewno nastąpią nawroty. Jednym słowem łysienie znika samoistnie i nie uszkadza mieszków na trwałe. Z drugiej strony natomiast stosowanie wszelkich kuracji wymaga wytrwałości.
Zaawansowane terapie UVA i PUVA są dosyć obiecujące, dobre efekty dają alergeny (DCP – difenylocyklopropenon) i leki immunosupresyjne wykorzystywane w leczeniu innych chorób autoimmunologicznych.

komentarze zablkowane